Wyróżnić się

Autorką „programu” nie musi być kobieta niezwykle utalentowana ani niczym szczególnym się wyróżniająca, aby nadając swój codzienny program — mężczyznę zachęcić, zniechęcić, wywołać jego podziw, oburzenie, zachwyt, przychylność, chęć odwetu, miłość lub agresję. Z upływem lat podobno — jak dowodzi dalej autorka — zdarza się kobietom, że tracąc młodość, a zyskując pewność siebie, próbują rozszerzyć swoją władzę na dwóch poddanych (czasem i trzech, jeżeli syn zbyt długo pozostaje w domu, w klimacie matki). Dzieje się tak, kiedy matka nadaje swoje programy nie tylko własnemu mężowi czy synowi, ale za pośrednictwem córki również i na użytek zięcia. Wtedy córka zaczyna działać w stosunku do własnego męża jak stacja przekaźnikowa, czyli wbrew naturze. Mężczyźni, nawet niemuzykalni, znakomicie rozpoznają tę obcą nutę: choć cierpliwie słuchają głosu własnych żon, nie znoszą retransmisji i zaczynają się buntować (tu pojawia się obraz teściowej w męskich dowcipach). Zjawisko łóżkofonów męskich jest powszechne i ma nieprzemijającą trwałość. Były przecież między nimi największe postaci historyczne! Że wspomnę Marka Aureliusza, który został odbiornikiem Kleopatry. Katarzyna Wielka rządziła dzięki rozgałęzionej instytucji „fonów”. Łóżkofonami byli najwięksi literaccy kochankowie.

Cześć, mam na imię Barbara i jestem osobą, która dąży coraz wyżej w szczeblach kariery. Na tym blogu chciałabym Wam pokazać jak ważna jest edukacja i udzielić wam pewnych wskazówek co do rozwoju waszej kariery
error: Content is protected !!